Daytrader, to brzmi dumnie.

Nie tylko o finansach

2011-09-28 8:50

Dlaczego nie zobaczymy zloto za 2000

Witam po dluzszej przerwie. Zmotywowal mnie poniekad coraz ciekawszy obraz sytuacji na gieldach jak rowniez wpisy wszelkiej masci analitykow teoretykow i “znawcow gieldy z lewej strony wykresow”

Glownie ale chec dzielenia sie z innymi  i chec pomocy tym, ktorzy chca sie w swiecie tradingu odnalesc.

Pozwole sobie na osobisty komentarz, dlaczego nie zobaczymy zloto za 2000.

1. Masaz medialny. Jeszcze kilka tygodni temu slychac bylo trabienie mediow, jakiez to zloto jest super inwestycja i nic juz tylko wzrosty przed nami. Nauczylem sie, ze w momencie, gdy taka fala “pewniakow przewinie sie przez media” czas najwyzszy pozbyc sie posiadanych aktywow, bowiem trend osiagnal szczytu. Dlaczego tak sie dzieje? Otoz wielcy gracze, ktorzy zakupili juz dlugi czas temu, trzymaja olbrzymie pozycje ktorych potrzebuja sie pozbyc. najlepszym na to sposobem jest “masa” ktora jest stosunkowo latwo manipulowana poprzez media.

2. Zakupy zlota przez przecietnego Kowalskiego. Jak napisalem, przecietna “masa” nie moze nigdy zarobic, przynajmniej nigdy jeszcze nic podobnego nezarejestrowalem :) Przecietny przedstawiciel masy nie studiuje, nie wglebia sie i nie analyzuje. Lepiej ulegnie temu co tak slodko przedstawiaja w telewizji. Co wiecej, jezeli czytamy, ze juz przecietny Kowalski tez skupuje zloto to kto nam jeszcze na rynku pozostal ze by dalej podnosic cene? Pomysly typu automatow do sprzedazy zlotych monet sa juz wprazdzie surrealizmem, zwlaszcza w czasach boomu Biedronek i innych tanich sklepow.

Dla tych ktorzy jeszcze nie rozumieja…tak, mowa o psychologii tlumu.

Oczywiscie powtarzam, ze moge sie mylic, ale lata obserwacji i spekulacji zalozonej na rozeznaniu zachowan  psychologii tlumu czegos ucza… Po pierwsze w tym roku juz sie nie doczekamy zadnych powrotow trendow na gieldzie zlota i o granicy 2000 mozemy spokojnie zapomiec.

1. Przez ostatnie tygodnie zloto reagowalo dokladnie odwrotnie niz sie spodziewano. Na negatywne wiadomosci reagowalo spadkiem. Prosze sobie przypomiec, jak bylo jeszcze miesiac temu, kiedy padal rating Wloch…. Na rynku zlota przewazaja sprzedajacy i to stosunkowo mocno. Takie zachowanie zawsze jest podobne przy poczatkach pekniecia banki inwestycyjnej. 

2. Korelacja z indexami. Zloto mialo tendencje rosnac, kiedy gieldy spadaly, teraz to sie skonczylo i zloto nierzadko nasladuje indexy gieldowe.

3. Extremalne obroty. Zloto wlasnie odnioslo najwiekszy tygodniowy spadek w swej historii. Przy takich ruchach juz nawet wielcy gracze inwestuja bardzo ostroznie, bowiem sa swiadomi ryzyka inwestycyjnego.

4. Przecietna masa za chwile zacznie sie pozbywac swych zlotych monet wscieklych na to ze znow dali sie mediom nabrac. Nie musze pisac, ze oni wkrotce do zakupow zlota nie wroca, bo takiej ztraty sie nie zapomina…

5. W koncu pare slow o tym, na czym sie znam najlepiej, czyli analizie technicznej. na dziennym wykresie mamy za soba formacje Double TOP i zeby ja przeskoczyc, to by wymagalo czegos naprawde extremalnego. Aktualnie mamy za soba prawie 50% retracementu z tego roku, zblizamy sie juz do bardzo mocnej granicy 1500. Mysle, ze tu sie cena na dluzszy czas moze zatrzymac. Co bedzie dalej, jest wielka niewiadoma i bedzie zalezalo od ogolnego stanu swiatowej gospodarki. Moge sobie wyobrazic scenariusz obrotu i ponownego wzrostu ale rownie dobrze moge sie spodziewac spodku zlota az gdzies w okolice 1000.

Jezeli ktos mysli ze przesadzam, prosze popatrzyc na wykresy ropy nie tak dawno temu (pisano o 200 i pare miesiecy pozniej bylismy na 30).

Tyle na temat zlota.

Pozdrawiam.

Pplay

2008-10-21 5:45

Niezwykle ruchy cen na gieldach (grac, czy tylko obserwowac?)

Ostatnie miesiace pokazuja, ze rynki ciagle zaskakuja i dlatego trzeba bylo dokonac kilka modyfikacji mego planu wedlug ktorego gralem dotychczas na rynkach emini. Dzienny “price range” na rynkach e-minies wzrosl 6-8 krotnie w stosunku do roku 2007.  W pierwszej kolejnosci musialem zmienic “time scale (TS)” swoich wykresow (przy dobrej strategii nie powinno nikomu stwarzac wieksze problemy). Zawsze uzywam wykresy “alternatywne” z wykresu 233 tick przeszedlem na wykres Volume bars 2000. Okazuje sie, ze na rynek Mini Dow Jones juz dawno nie jest “leniwy” jak go traderzy zwykli kiedys okreslacJ. Takie ustawienie daje wiecej czasu na reakcje jak rowniez rozsadna ilosc sygnalow wejscia (wyjscia) na sesje. Zwiekszenie TS wymaga oczywiscie odpowiednie powiekszenie stop lossu (SL). W moim wypadku zamiast dotychczas stosowanego “fixed SL” przeszedlem na stosowanie SL w zaleznosci od “logicznych granic” (supports / resistances). Wszystko oczywiscie zgodnie z zasadami money managementu (MM). Osobiscie nie ryzykuje wiecej niz 2% rachunku na transakcje. Ostatnia rzecz ktora zrobilem jest ostateczne odejscie od sygnalow wejscia przeciw aktualnemu trendowi okreslonemu EMA 34. Jezeli chodzi o system, ten pozostaje bez zmian, czyli sygnaly wejscia na podstawie dywergencji oscylatora SSTO 10-3 i EMA 34 okreslajacej trend. Kazda drobna zmiana planu ma sens tylko gdy zostanie dokladnie przetestowana na historycznych i aktualnych danych.  

Wierze, ze wiele traderow dokonalo korekt w swoich planach i czerpia zyski z pieknych trendow powstajacych teraz prawie codziennie.

 

Pozdrawiam.

 

Pplay

2008-07-22 11:54

Kto wygrywa Tour de France?


Gorskie etapy Tour de France sa najbardziej fascynujace dla fanow kolarstwa. Podziwiaja oni nie tylko nieprawdopodobny wysilek fizyczny zawodnikow ale rowniez taktyke zespolow i odpornosc psychiczna najlepszych. Co takiego odroznia zwyciezcow od calej reszty rownie dobrze wytrenowanych zawodowcow?

 Jest to ich sposob myslenia, to jak potrafia oszczedzac sily. Nie “szaleja” za kazdym punktem przy premiach gorskich.  Potrafia cierpliwie czekac, podjac decyzje w ulamku sekundy  i w odpowiednim momencie uderzyc.   Ci, ktorzy juz wiedza, co to daytrading na szybkich wykresach, rozumieja doskonale podobienstwa miedzy zwyciezcami gorskich etap “Le Tour” i wygrywajacymi na gieldach.    Nasze “gorskie etapy” to nasze plany, precyzyjnie zbudowane na podstawie naszych badan. Jazda miedzy gorami to emocje, ktore nami wladaja w czasie tradingu. Osobiscie uwazam, ze cierpliwosc to podstawowa cecha tradera zwyciezcy i oczywiscie samo wykonywanie  planu musi byc bliskie perfekcji. Zawodnicy, ktorzy nie sa liderami w swoich zespolach, pracuja dla najlepszych, oslaniaja od wiatru, kiedy trzeba lub przywoza napoje, posilki itd. Niestety w naszym biznesie nie ma takiej linii podzialu. Albo sie wygrywa albo nie. Dlatego nas przy jakichkolwiek porownaniach zawsze interesuja tylko zwyciezcy i ich dazenie do perfekcji….   

Nastepnym razem sie podziele z zalozeniami, ktore zawiera moj plan zadan, ze by wrocic troche do konkretow :-)   

Milych wakacji 

Pplay  

2008-05-16 13:25

Ciekawa lektura od profesjonalisty (Alexander Elder)

Witam, Czytalem niedawno druga z ksiazek A. Eldera “Come into my trading room”. Choc nie jestem zwolennikiem jego triple screen, to filozofia tego tradera jest mi bliska I musze powiedziec, ze sie nie zawiodlem ani tym razem. Tym razem zostal lekko rozwiniety watek AA (Alkoholics Anonymous) i jego ciekawa transformacja w LA (Losers anonymous) i praktyczne zastosowanie tego podobienstwa w treningu mentalnym. To dopiero kopniak w przegrywajacych graczy gieldowych! Rozdzialy poswiecone Money managamentu ( z piraniami I rekinami odgrzyzajacymi z naszych rachunkow) to chyba najlepsze metafory, ktore kiedykolwiek slyszalem. I w koncu rynek jako wyrafinowany przeciwnik (judoka lub jak kto woli), ktory tylko czeka, by nami trzasnac o podloge… Piekne! Nie wzpominajac o szczegolowym opisie dziennika transakcji. To nastepna perelka. Jezeli porownam ksiazke do lektur M. Douglasa, pelnych akademickich rozwazan lub do przesadnie optymistycznych (az wrecz naiwnych) komentarzy traderow z forum woodiescci, wiem jedno. Alexander Elder jest moim mentorem i “spiritual guru”. Bylo by fajnie, ktos zabral sie za tlumaczenie tej ksiazki na polski, zeby ci ktorych angielski jest nie wystarczajacy, mieli mozliwosc poznac filozofie i techniki znanego lektora i tradera.

Milego weekendu Pplay

2008-05-10 16:36

Banki, fundusze albo moze samemu ?

Witam,

zanim przejde do rzeczy, chce przeprosic czytelnikow za gramatyke lub/i  mozliwy niewlasciwy dobor slow, bowiem moja stycznosc z polska literatura powiedzmy w czasie szkoly podstawowej,  gdzie nas uczono podstawy jezyka, ograniczyla sie do “W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza w czeskiej (nawet fajnej) wersji. 

 Klikajac po portalach  poswieconych inwestowaniu, nowiciusz moze odniesc wrazenie, ze wystarczy tylko posluchac rad analitykow, brokerow lub (ci bardziej dociekliwi) tradingowych systemow komputerowych i bedzie sie fizyczna czescia niekonczacych sie bull trendow (aktualnie prz. ropa, zloto, zywnosc itp.)  z kosmicznymi zarobkami. I to wszystko bez wysilku, bez glebszej znajomosci tematu, pieniadze przeciez leza na wyciagniecie reki.  Tylko sledzic prase i sluchac fachowcow.

Rzeczywistosc jest niestety okrutna. Tylko 5-10% z inwestorow zaczynajacych aktywne inwestowanie na gieldach, rynkach walutowych, futures itp przetrwa i bedzie kontynuowac w pomnazaniu kapitalu. Reszta predzej czy pozniej albo sie podda i odda swoje pieniadze w rece funduszy/ bankow, (czym wlasciwie pozbedzie sie kontroli i odpowiedzialnosci za swoj kapital)   lub poprostu zbankrutuje i nie znajdzie sile doswiadczyc tego samego raz jeszcze. Pewnie,  slyszeliscie to juz wiele razy,  zgadzam sie z wami.  Frazesy, frazesy…….

Dlatego ten blog bedzie o tym,  jak to robia ci,  ktorzy nie chca byc miedzy pokonanymi.  Nie bedzie o konkretnym, systemie. Nie bedzie o reklamowaniu czegokolwiek. Daytrading (w moim przypadku indeks  gieldowy mini Dow jones Ind.),  jest jednym z najtwardszych z istniejacych biznesow. Wymaga olbrzymiej pracy i poswiecenia. Ale jest tez droga poznawania siebie samego i swych mozliwosci jako tradera. W polskim internecie nie ma konkretnych i praktycznych informacji o daytradingu krok po kroku. Tylko ogolne frazesy albo zupelne bzdury. Sa zachodnie ksiazki, dyskusje i uczenie metoda prob i bledow. 

Brakuje  platformy wymiany doswiadczen miedzy tymi,  ktorzy traktuja biznes ten jak najbardziej serio. I to jest powod, dlaczego powstal  moj blog.  Zobaczymy, co z tego wyjdzie

Milej soboty

Pplay